I przyszedł do nas nasz nowy kolega Justin Bieber. Nie wiemy gdzie podziała się Szczerbka, pewnie gdzieś łazi z chłopakami po pokojach. Długo gadaliśmy o wszystkim i o niczym. Potem Zuza usnęła... A my gadaliśmy dalej, lecz coraz ciszej, aby nie obudzić Zuzki.
- Toooo..... Co robimy?? - zapytał znudzony Justin.
- Nie wiem może przejdziemy się po pokojach ? - odpowiedziałam.
- Ja myślałem o czym innym...
- A o czym...? - zapytałam zdziwiona.
- O tym....
Po czym zbliżył się do mnie próbując mnie pocałować Na co ja odwróciłam głowe tak, że dał mi tylko buziaka w policzek:P Zaczęliśmy się oboje śmiać<hehe:D>
- Może zrobimy kawał Oreo??? - Zapytałam.
- OK -Odpowiedział JB
- Słyszałam - Odpowiedziała Zuza.
- Coooooo?!?! - oboje krzyknęliśmy.
- Słyszałaś całą naszą rozmowe? - Zapytał Justin.
- No gadaliście tak głośno, że nie dało się nie usłyszeć, a ja zasnąć coś dzisiaj nie mogłam. - Powiedziała Zuza.
I cała trójka przyjaciół wpadła w niekontrolowany śmiech. Potem przyszła Gódźka z Kamilem i Marcinem .
- Co tu robi Justin Bieber???? - Krzyknęli razem z zaskoczeniem.
Wszystko im opowiedzieliśmy i nie obyło się bez przekrzykiwania. Potem chłopaki przynieśli piwo, Justin nie mógł sie oprzeć. Po wypiciu paru piw okazało się, że Marcin ma słabą głowę. Zanieśliśmy go do pokoju, potem wrócilismy z powrotem i zaczęliśmy się sobie zwierzać i tym sposobem zbliżyliśmy się do siebie. Po chwili Gódzia stwierdziła, że jej się nudzi i pójdzie zobaczyć z Marcinem. Zuza i Kamil też gdzieś poszli, więc zostałam sama z Justinem.
- Yyyy..... Może powtórzymy scenkę.... no wiesz którą. - po tym uśmiechnął się do mnie tymi swoimi białymi zębami :D.
- Źle się czujesz?? - przystawiłam mu rękę do czoła, którą natychmiast przechwycił i przyciągnął mnie do siebie.
,,Może i jest miły i jest gwiazdą, ale ja nie całuje się z byle kim'' pomyślałam.
- O nie, nie, nie... - nie reagował - MÓWIE NIE! - krzyknęłam mu do ucha tak głośno, że aż odskoczył. - Lubię cię, ale ledwo się znamy.
- Przestraszyłem cię? - zapytał zawiedziony, na co pokiwałam głową na tak - Przepraszam...
- Ok, nic się nie stało - i wystawiłam mu jęzor i zaczęłam mu uciekać po całym pokoju, ale że uznałam iż jest tu mało miejsca i może mnie złapać to wybiegłam na korytarz, a tam....
- Paparazzi..... - wyszeptałam przestraszona, ze strachu znieruchomiałam, ktoś mną bardzo szarpnął za ramie i wepchnął do pokoju. To był jak się spodziewałam Justin. Zamknął drzwi i przytulił mnie bardzo mocno.
- Przepraszam...to moja wina... - słyszałam jego pojedyncze szepty. Poczekaliśmy pół godzinki, Justin przebrał się w moje ciuchy i miał szczęście, że wzięłam ze sobą swoją blond perukę, która jak na perukę ze sklepiku dla dzieci, była bardzo rzeczywista.
- Ty sobie chyba żartujesz?! - krzyknął Justin na widok mojej peruki - Nie będę Haną Montaną! Co to to nie!!! - dorzucił.
- Oh daj spokój!
- Nie!
I dla gwiazdorka musiałam obcinać peruce grzywkę, po czym powiedział, że mu się nie podoba. Wylazłam przez okno do pokoju obok (miałam wsuwkę, więc otworzyłąm zamek drzwi balkonowych). Spały tam plastiki z 2b. Ucięłam jednemu plastikowi blond włosy i wróciłam do pokoju. Zrobiłam peruce niezłą fryzurkę, mniej więcej podobną do tej:http://i.pinger.pl/pgr385/bf244a600028925a4cd70a74/normal_12.jpg Po moim krzyku żeby sobie dał spokój ubrał perukę z marudzeniem. I poszliśmy... Przechodziliśmy chyba obok czterech zbiorów paparazzi na paru piętrach i żadne nie rozpoznało JB. Zobaczyliśmy kawałek Kamila, a zaraz obok niego Zuza. Trzymali się za ręce i gadali... Postanowiliśmy, że pójdziemy do Gódzi. Miała być u Marcina. Tam ich zobaczyliśmy razem w łóżku.... ,,O kurwa'' powiedzieliśmy równo. Tamci spali ciężkim snem. Na szczęście byli w ciuchach...Ufff..... Poszliśmy do jego pokoju i razem odpisywaliśmy na listy fanek, ale tylko i wyłącznie w jego imieniu...
Pół tego rozdziału pisała Zuza, resztę ja. Aha.... Zuza naprawdę istnieje, chodzi ze mną do klasy. Naprawdę ją nazywamy Oreo:P. Wiki też jest prawdziwa i też jest w mojej klasie. Nazywamy ją tak jak tu; Szczerbka lub Gódzia. Marcin gra jednego kolege z klasy, który podoba sie Gódzi. Kamil jest wymyślony, ponieważ Zuza nie ma narazie swego ulubieńcaXDD. Anka też jest prawdziwa, bo to jaXP. Tylko, że jest drobna różnica wieku między nami, a bohaterkami:D. I sorki za błędy, ale Zuzce nie chciało się dokładnie pisać:D Prosze o komentarze:*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz