wtorek, 27 grudnia 2011

1.Wycieczka do Kanady...

-Zuuuzaaa!!! - krzyknęłam w samolocie pełnym uczniów naszej szkoły do Zuzy, która była na jego końcu z jakimiś cwelami z 2b (my jesteśmy w 2a).
-Cooo???-odkrzyknęła Zuza. - Jestem trochę zajęta, nie widać?
-Wracaj tu albo, wiesz co...! - udarliśmy ryja we czwórke.
-Ok,ok... już ide! - powiedziała Zuza ściszonym już głosem, ponieważ w między czasie, nasza opiekunka groziła nam powrotem do domu jak sie nie uciszymy.
-Co? - zapytała,troche podenerwowana Zuzka, już siedząca obok Szczerbki. Spojrzeliśmy na siebe wszyscy, a Oreo obserwowała każdy nasz ruch wiedząc, że wiliczamy w myślach kto jej odpowie.
Wypadło na Kamila:
-A nic. Tak po prostu nie chcemy, żebyś sie zadawała z tymi idiotami z ,,Klasy idealnej''. - nasz odważny Kamil, wydobył z siebie głos po długiej chwili milcznienia.
-Spieprzajcie!!! - krzyknęła Zuza na cały głos i przy okazji samolot.
-Zuzanno! - wtrąciła się nasza... ,,cudowna inaczej'' opiekunka, przerywając rozmowe z innymi nauczycielkami o nowym gościu od wf-u. - Jak ty sie wyrażasz?! Nie dość, że.... - zacieła sie opiekunka.
-Sama pani nie umie podać przykładu!!! Ja jestem niewinna!!! - wiadomo kto to powiedział;).
I tak zaczęła się kłótnia, którą i tak wygra Zuza dzięki jej niewyparzonej japie....buzi:D i dostanie za to karę, z której jak zawsze się ,,wyręczy'' naszą pomocą.
   Minęły 3 kolejne godziny lotu. I wreszcie! Upragniona przez wszystkich ziemia... Wyjęłam słuchawki z uszu, jak zrobiło paru innych uczniów. Nasze nauczycielki poszły jeszcze coś załatwiać i udaliśmy się do naszego hotelu.....
-ALE ZAJEBISTY!!! - mniej więcej takie komentarze można było usłyszeć, gdy już weszliśmy do środka. Nawet nasze opiekunki nie zwracały na to uwagi, a jednej się wymsknęło dosyć głośne ,,O kurwa!'' które usłyszeli oczywiście wszyscy. Rozpakowaliśmy się w naszych pokojach i zbiegliśmy armią na kolację. Po kolacji impra, kibelek i spaćXD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz